Posted in Usługi | Styczeń 9th, 2012 No Comments »
MakeUP Dorota Rączka
ul. Papiernicza 6/46
54-134 Wrocław
Tel. 533 565 777
Zabiegi u Klientki w domu (Wrocław): makijaż (okazjonalny, ślubny), nauka wizażu, przedłużanie rzęs, manicure hybrydowy, tipsy i inne.
Dbałość o urodę, to mocno zaznaczający się w obecnych czasach trend. Dziś już nie tylko kobiety dbają o zatrzymanie młodości, jak najdłużej, lecz również mężczyźni nie stronią od zabiegów odmładzająco-pielęgnacyjnych. To nie dziwi dziś nikogo, ani nie powoduje ironicznych, złośliwych skojarzeń. Teraz kosmetologia i medycyna, dermatologia kosmetyczna wzajemnie się uzupełniają, dając szerokie spektrum wspaniałych technologicznych możliwości i rozwiązań, które swoim zaawansowaniem, czynią niemal cuda. Inżynieria urządzeń ich wysoki stopień precyzji służą ludziom, w celu podtrzymania dobrego stanu skóry, świeżości i zdrowia naszego ciała. Działają stymulująco na każdą komórkę ludzkiego organizmy, pobudzając ją do produkcji nowych, świeżych struktur. Stymulacja fibroblastów w efekcie przynosi doskonałe rezultaty, odmładzające i regeneracyjne. Obecnie dysponujemy przeróżnymi technikami wzmacniającymi strukturę kolagenowo-elastynową skóry, a ceny tych zabiegów to zróżnicowana oferta, dostosowana do portfela przeróżnych odbiorców. (więcej…)
Posted in Usługi | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
W dzisiejszych czasach Kosmetologia to dział medycyny, który osiąga najwyższy stopień uznania wśród pacjentek i pacjentów. Tak można już śmiało pokusić się o takie stwierdzenie. Kosmetyka zdobywa rynki na całym świecie, urządzenia produkowane w celach upiększająco-odmładzających są już tak technologicznie zaawansowane, że zdobywają rynek usług na całym świecie. Kosmetologia to wiedza i dziedzina usług bardzo komplementarna łącząca w sobie rozmaite dziedziny nauki i branże takie, jak: biotechnologia, dermatologia, farmacja, fizyka, nanotechnologia, inżynieria biomedyczna, informatyka, fizjoterapia, psychologia i wiele, wiele innych. Jak widać wszystkie te dziedziny naukowe wzajemnie i perfekcyjnie się uzupełniają. W zasadzie współdziałanie ich wszystkich napędza obecnie bieg za młodością, za zatrzymaniem czasu, który nieuchronnie upływa. im bardzie staje się agresywne środowisko zewnętrzne i towarzyszące czynniki egzogenne takie, jak stres, chemikalia, hormony wszędzie i w każdych ilościach, stężenie teratogenów w naszym najbliższym otoczeniu, a także paradoksalne promieniowanie UV, z jednej strony dobre, z drugiej zabójcze i patogenne. Starzenie się organizmu to genetycznie wkodowana kolej rzeczy w życiu każdego organizmu. Człowiek w swej niepokorności i na przekór wszystkiemu chce, jak najbardziej wydłużyć swoje życie i nadać swojemu ciału młodość, tak długo jak jest to możliwe. Zarówno na tym blogu, jak i w ofercie usług Kosmetyczka Wrocław, można odnaleźć przeróżne metody odmładzania i upiększania ciała, by jak najdłużej cieszyło ono nas swoim idealnym dobrym stanem. (więcej…)
Posted in Ciekawostki, Feromony | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Ciekawe jest, że Afrykańczycy są bardziej wrażliwi na ten zapach niż Amerykanie ( Koberda M., Konopski L. 2003). Androstadienon oddziałuje w bardzo specyficzny sposób na aktywność mózgu kobiet. Zmienia ich stan psychiczny, redukując negatywny nastrój oraz zwiększając pozytywny, a także zapobiega spadkowi pozytywnego nastroju i wzrostowi nastroju negatywnego, bez świadomego wyczuwania jego zapachu. Już jego nanomolarne wielkości wpływają na stan emocjonalny i pobudzenie kobiety, niezależnie od fazy jej cyklu menstruacyjnego. Związek wpływa również na wzrost uwagi oraz poznanie (Atzmueller i in. 2001). Obecność w powietrzu kwasów tłuszczowych naturalnie występujących w wydzielinie pochwy wpływa na postrzeganie atrakcyjności przez mężczyzn. Niewielkie dawki estratetraenolu wpływają na zmianę nastroju zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Związek odpowiedzialny jest za pobudzenie psychofizjologiczne, a także aktywację odpowiednich obszarów mózgu mężczyzn (regionów odpowiedzialnych za uwagę oraz świadomość). Estratetraenol zwiększa temperaturę skóry mężczyzn i zmniejsza kobiet, zmienia przewodnictwo skóry, częstotliwość oddechów oraz bicia serca. Natychmiast zwiększa stan pobudzenia kobiet i zmniejsza zmęczenie (Koberda M., Konopski L. 2003). Kopuliny erotycznie stymulują i wpływają na percepcję mężczyzn. Zwiększają ich poziom testosteronu, aż o 150%. Sprawiają, że kobieta oceniana jest przez mężczyzn w bardziej pozytywny sposób. Wykazano, że im mniej atrakcyjna kobieta, tym więcej wydaje się zyskiwać dzięki kopulinom. Ich zapach sprawia, że atrakcyjność fizyczna staje się dla mężczyzn mniej istotna ( Koberda M., Konopski L. 2003). (więcej…)
Posted in Ciekawostki, Feromony | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Należy mieć na uwadze, że w praktyce feromony nie posiadają własnego zapachu lub jest on delikatny. Feromony wysyłają sygnały o gotowości seksualnej, przyciągając osobnika płci przeciwnej ( Winberg J, Porter RH. 1998). W 1986 roku prof. Winnifred Cutler ? biolog i endokrynolog, po wielu latach pracy i żmudnych doświadczeń odkryła oraz wyizolowała męskie feromony, a także udowodniła ich pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie kobiet. Okazuje się, że obecność męskich feromonów nie tylko wzmaga apetyt na seks, ale również reguluje cykl menstruacyjny, osłabia objawy menopauzy i wzmaga płodność. Długoletnie badania z udziałem setek ochotniczek udowodniły, że kobiety, które rozpoczynają współżycie płciowe w okresie 7 lat od pierwszej menstruacji rzadko, kiedy mają do czynienia z problemami, jakimi są trudności z zajściem w ciążę czy niezdolność do zapłodnienia (90% kobiet jest płodnych). W przypadku kobiet rozpoczynających współżycie późno (ponad 8 lat od wystąpienia pierwszej miesiączki) lub żyjących w celibacie sytuacja ta ma się wręcz odwrotnie, gdyż cierpią one z powodu nieprawidłowych (nieregularnych, za długich lub zbyt krótkich, bardzo skąpych czy za obfitych) miesiączek. (więcej…)
Posted in Ciekawostki, Feromony | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Wydawać by się mogło, iż tylko ta część społeczeństwa jest w stanie reagować na feromony. Z tego też względu w ostatnim czasie pojawiło się wiele głosów negujących istnienie feromonów ludzkich. Okazuje się jednak, iż feromony są również odbierane poprzez tradycyjny nabłonek węchowy. Osób, które prawdziwie nie są zdolne do wyczuwania feromonów jest około 5% (Koberda M., Konopski L. 2003). Istnieje bardzo silne ontogenetyczne połączenie między węchem a układem hormonalnym. Badania prowadzone u ludzi cierpiących na syndrom Kallmanna ( charakteryzujących się kompletnym brakiem drugorzędowych cech płciowych – kobiet i mężczyzn) potwierdziły, że są oni anosmikami- niezdolnymi do detekcji zapachów. Syndrom ów związany jest z niedorozwojem opuszek węchowych już w fazie embrionalnej. U zdrowego człowieka odbywa się migracja gonadotropinozależnych hormonów GnRH z podwzgórza do tzw. plakody węchowej, co powoduje stymulację hormonów LH i FSH pobudzających produkcję m.in. testosteronu i estrogenów, odpowiedzialnych za prawidłowy rozwój gonad. Natomiast u chorych na syndrom Kallmanna taki transport jest zaburzony. Taka sytuacja upośledza, więc rozwój opuszek węchowych, a tym samym powoduje minimalne wydzielanie GnRH. Ludzie tacy nie reagują na feromony (Atzmueller M. i in. 2001). U osób dorosłych, indywidualne wonie mogą wpływać na wybór partnera i wiele przekonywujących dowodów wskazuje na to, że naturalnie występujące zapachy odgrywają znaczącą rolę w przekazywaniu zachowań noworodkowi. Wygląda na to, że nabywanie wiedzy węchowej występuje nawet na etapie płodowym, a zapachy gruczołów sutkowych matki mają działanie feromono-podobne, ułatwiające noworodkowi znalezienie sutka. Nowonarodzone dzieci reagują na zapachy sutkowe wytwarzane przez kobiety w okresie laktacji. Rozpoznawanie zapachów może być zapoczątkowane już we wczesnym stadium procesu wiązania relacji matka-dziecko, gdy noworodki uczą się rozpoznawać unikalny kod zapachu własnej matki- proces jest prawdopodobnie ułatwiany wysokim wydzielaniem noradrenaliny i pobudzeniem miejsca sinawego przy porodzie ( Bullivant S., Jacob S., McClintock MK., Mennella JA., Sellergren SA, Spencer NA. 2004). Feromony są atrybutem atrakcyjności. Pobudzają sferę seksualną osobników płci przeciwnej oraz wpływają na wybór przywódcy w zgrupowaniu i tworzenie więzi.
Posted in Ciekawostki, Feromony | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Gruczoły wonne maja budowę zbliżoną do gruczołów potowych. Jednak są od nich większe a ujście znajduje się w mieszkach włosów nad ujściami gruczołów łojowych a nie na powierzchni skóry. Wydzielina gruczołów wonnych zawiera składniki lotne związane z rasą, płcią i innymi cechami osobniczymi. Gruczoły te występują w różnych miejscach, jednak większość z nich skupia się w polu płciowym, od odbytu, gdzie noszą nazwę gruczołów około odbytowych, poprzez zewnętrzne narządy płciowe, czyli wzgórek łonowy i przyległą do niego skórę brzucha okolicy krocza, moszna lub wargi sromowe większe. Dalej ciągną się wzdłuż linii brzucha do dołów pachowych i otoczek brodawek sutkowych. Poza tym znajdują się na skrzydłach nosa i okolicy warg. Wydzielina gruczołów zapachowych jest płynna i powstaje jak w typowych gruczołach apokrynnych. W czasie intensywnej działalności wydzielniczej na powierzchni komórek gruczołowych tworzą się uwypuklenia, w których zbiera się wydzielina, która wydostaje się do światła odcinków wydzielniczych, a stąd na zewnątrz gruczołu. Większość z tych struktur nasila swoją czynność szczególnie w momencie pokwitania i stopniowo zaprzestaje funkcjonować po tym okresie. Kobiety posiadają tych gruczołów znacznie więcej, a ich fizjologia uzależniona jest od cyklu miesięcznego. Przez lata uważano, że sekret odbierania feromonów tkwi w narządzie nosowo-lemieszowym, tak zwanym organie VNO (z łaciny organum vomeronasale), który obecny jest w jamie nosowej. Nazywany również narządem Jacobsona, który zidentyfikował ten organ u zwierząt w 1811 roku, choć tak naprawdę odkryty został przez Kollikera w 1877r. i zaobserwowany przez Fryderyka Ruysha już w 1703r.( Koberda M., Konopski L. 2003). W latach trzydziestych XX wieku VNO odkryto u człowieka, ale fizjolodzy potraktowali go jako atawizm, czyli narząd czynny jedynie w życiu płodowym, ulegający z czasem uwstecznieniu. Przez długi czas nie można było odnaleźć nerwów łączących narząd z mózgiem. Przyjęto wówczas, że w wyniku ewolucji, nerwy te okazały się niepotrzebne i uległy recesji. W roku 1991 zauważono, że substancje obecne na skórze aktywują ludzkie VNO w odmienny dla każdej płci sposób, dostrzegając dymorfizm płciowy. W 1996 roku wykazano istnienie połączenia między organem VNO a przysadką mózgową. Stymulacja narządu lotnymi związkami skutkowała zmianami w wydzielaniu hormonu luteinizującego oraz hormonu dojrzewania pęcherzyków (Koberda M., Konopski L. 2003). Narząd lemieszowo-nosowy zwany przylemieszowym nazwę swą zawdzięcza położeniu w pobliżu kości lemieszowej. U człowieka ma postać lekko zaznaczonych woreczków leżących w pobliżu nozdrzy po obu stronach przegrody nosa. Narząd ten u człowieka uważany jest za szczątkowy i ma postać krótkiego ślepo zakończonego kanalika o długości nieprzekraczającej 1cm. Rusztowanie dla tego narządu stanowi chrząstka szklista, którą pokrywa błona śluzowa. Większość z tej błony ma budowę nabłonka oddechowego, jednak mały odcinek ściany przyśrodkowej pokryty jest nabłonkiem węchowym. Cały narząd przylemieszowy biegnie ku tyłowi wzdłuż chrząstki przegrody nosa przylegając do chrząstki lemieszowo-nosowej. Organ ten rozpoczynając się niewielkim otworkiem po obu stronach przegrody dolnego odcinka chrząstki przegrody nosa, kontaktuje się z przewodami trzysiecznymi. Przewody te biegną w kanale trzysiecznym z dna jamy nosowej do sklepienia jamy ustnej i są ostatnią pozostałością połączenia jamy ustnej i nosowej. Oba przewody trzysieczne w jamie ustnej uchodzą w okolicy brodawki trzysiecznej. Włókna nerwu krańcowego, które unerwiają narząd przylemieszowy w swej drodze do mózgu omijają ośrodki analizujące kory mózgowej, bezpośrednio dochodząc do ośrodków starszych filogenetycznie, które odpowiedzialne są za reakcje emocjonalne i popędowe. Dlatego właśnie z działania narządu przylemieszowego nie musimy sobie zdawać sprawy a nawet ich nie musimy czuć. Ominięcie ośrodków świadomości pozwala na jego niezauważalną działalność. Feromony pobudzają narząd lemieszowy i wywołują w organizmie automatyczne, niekontrolowane zachowania reprodukcyjne oraz socjalne. Neurony VNO są silnie powiązane z ośrodkami kontrolującymi funkcje behawioru seksualnego i układu rozrodczego. Informacje z tego organu przekazywane są do różnych obszarów mózgu m.in. do ciała migdałowatego rządzącego emocjami i podwzgórza odpowiedzialnego za regulację poziomu hormonów i reprodukcję ( Koberda M., Konopski L.2003). Kanały nosowo-lemieszowe wykryto u około połowy populacji.
Posted in Ciekawostki, Feromony | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Do niedawna sądzono, że ewolucja wyposażyła człowieka w upośledzony węch i świetny wzrok. Wzrok był najbardziej przydatny istocie wyprostowanej. Komunikacja między ludźmi miała się ograniczać do sygnałów dźwiękowych, wzrokowych i dotykowych. Ten pogląd ugruntowali genetycy, odkrywając, że większość ssaków ma około tysiąca genów odpowiedzialnych za rozwój zmysłu powonienia, a zwierzęce nosy potrafią odróżnić nawet 500 tys. zapachów. Natomiast ludzie mają zaledwie jedną trzecią z tysiąca genów odpowiedzialnych za węch (Koberda M., Konopski L. 2003). Najnowsze badania sugerują jednak, że człowiek nie jest zapachowym Według dr Barbary Sommerville z University of Leeds w Wielkiej Brytanii, nieprzypadkowo twarze i dłonie są najważniejszymi częściami ciała w procesie poznawczym, ponieważ w tych miejscach oraz w okolicach uszu, znajdują się najłatwiej dostępne gruczoły zapachowe. Inuici z Ameryki Północnej na powitanie nie tylko pocierają się nosami, ale także się wąchają. Nos wystarcza, by rozpoznać najbliższą rodzinę. Z obserwacji prof. Richarda Portera wynika, że noworodki uczą się rozpoznawać matkę w ciągu kilku tygodni. Natomiast matki znają woń dzieci już po dwóch dniach od porodu. Ojcowie potrzebują aż trzech tygodni. Pamięć zapachu najbliższych krewnych pozostaje żywa nawet po 30 miesiącach rozłąki (Koberda M., Konopski L. 2003). Naukowcy próbują dociec, jak bodźce węchowe wywołują w mózgu wrażenia zapachowe. Śledzą łańcuch sygnałów w komórkach nabłonka węchowego, badają współdziałanie zmysłów węchu, smaku i dotyku. Następnie rejestrują za pomocą tomografów, które obszary mózgu reagują na określone wonie. Na razie znana jest droga sygnałów z komórek węchowych do rejonu mózgu zwanego węchomózgowiem. Tam bodziec jest analizowany. Prawdopodobnie także w tym miejscu wynik analizy zamienia się w odczuwanie. Podniety zapachowe mogą docierać do mózgu również inną drogą. U myszy bodźce zapachowe trafiają do podwzgórza, w którym przebiega wymiana informacji między mózgiem i układem hormonalnym. Podwzgórze wysyła sygnały z powrotem do kory węchowej. Możliwe, że stan hormonalny w znaczący sposób oddziałuje na wrażliwość na zapachy (Koberda M., Konopski L. 2003). Wiadomo, że w genomie ludzkim istnieją geny, kodujące receptory feromonów, nie jest jednak pewne, czy i na ile są one aktywne. Naukowcy sądzą, że być może na drodze ewolucji u człowieka te dość prymitywne przekaźniki stały się zbędne w momencie, w którym wykształciła się mowa i złożone ludzkie zachowania. U ludzi na przykład w doborze partnerów dużo większe znaczenie odgrywają bodźce wzrokowe. Istnienie chemicznej komunikacji w świecie ożywionym pomiędzy osobnikami płci przeciwnej tego samego gatunku odkryto już dawno. Ustalono, że feromony służą do przekazywania informacji: wabią, alarmują, wzywają do wspólnego ataku albo ucieczki, odstraszają, zapraszają do zalotów, zwiększają seksapil i pożądanie. Źródłem tych związków u ssaków jest wiele różnych obszarów ciała wraz ze znajdującymi się tam gruczołami wydzielniczymi. Gruczoły apokrynowe w przeważającej ilości zgromadzone są u człowieka m.in. w okolicach genitalnych, wokół pępka, na klatce piersiowej, skórze głowy, stopach oraz w obrębie ust. Jednakże ich najwyższa koncentracja znajduje się pod pachami, w miejscu uznawanym za niezależny ?organ? produkcji ludzkiego zapachu. Woń skóry, śliny, moczu i wydzielin genitalnych świadczy o ilości i jakości zawartych tam feromonów. Ich wytwarzaniem sterują u samców, produkowane w jądrach hormony męskie- testosteron, a u samic powstające w jajnikach estrogeny i progesteron.
Posted in Nowinki Kosmetologii | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Zabiegi fotoodmładzania nie tylko poprawiają wygląd skóry, lecz także ją leczą. Objawy starzenia się skóry usuwane są w sposób kompleksowy. Dzięki takim metodom możliwe jest likwidowanie zmian naczyniowych, tj. rozszerzone naczynka, nadmierne rumieńce, trądzik różowaty, zaczerwienienia oraz wszelkiego rodzaju zmiany pigmentowe. Zabiegi fotoodmładzania skracają i przebudowują włókna kolagenowe, dzięki czemu skóra jest jędrniejsza, bardziej elastyczna, rozszerzone pory zmniejszają się, a zmarszczki wygładzają. Zabieg ten znalazł zastosowanie zarówno w dermatologii, jak i kosmetyce. Polega na naświetlaniu laserem niskoenergetycznym odpowiednią długością fali miejsc chorobowo zmienionych. Biostymulacja laserowa daje świetne efekty terapeutyczne i szeroki zakres zastosowań. Nowością w kosmetyce w ostatnim czasie są tzw. kosmoceutyki, czyli preparaty odmładzające. Przy preparacji tych w pełni profesjonalnych dermokosmetyków posłużono się niedawnymi osiągnięciami z zakresu chirurgii plastycznej i dermatologii kosmetycznej. Chlubą jest marka Skin Ceuticals, stworzona przez Amerykanina dr Shedona Pinella (?ojca antyoksydantów?). Stworzył on nowatorski preparat odmładzający Serum CE Ferulic, w którym najczystsza postać witaminy E jest połączona z 15% witaminą C, oraz kwasem ferulowym (bardzo silnym antyoksydantem roślinnym). Naukowiec ten dodatkowo uzupełnił preparaty nawilżające, doskonałe dla każdej skóry, mocno skoncentrowanym kwasem hialuronowym oraz witaminą B5. Z kolei dermatolog dr Frederic Brandt stworzył kompleks obniżający napięcie mięśni, o działaniu mocno wygładzającym zmarszczki, niczym botoks. Mowa tu o słynnym kompleksie GABA. Współczesna kosmetyka to dziedzina interdyscyplinarna łącząca wiedzę z innych gałęzi i osiągnięć nauki, przez co nieustannie udoskonalane są obecne metody upiększające. Kosmetologia proponuje szeroki wachlarz sposobów podtrzymujących piękny, zdrowy wygląd skóry, pobudzając mikrokrążenie, dotlenienie, usuwając toksyny, utrzymując na dłużej młodość, świeży wygląd, a przez to także dobre samopoczucie.
Posted in Historia Kosmetologii | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Nowoczesna kosmetyka korzysta z wielu metod, zwłaszcza nieinwazyjnych, które po pierwsze pozwalają na osiągnięcie efektów ograniczonych czasem, po wtóre są całkowicie odwracalne. Toteż, jeżeli zabieg się nie uda, zostanie źle przeprowadzony lub nie spełni oczekiwań pacjentki po pewnym czasie wszelkie dokonane zmiany zanikają. Bardzo istotą kwestią jest fakt, iż w czasie takich zabiegów aplikuje się substancje łatwo ulegające biodegradacji, które dzięki dobremu wchłanianiu się są niezwykle bezpieczne dla organizmu. Zatem do niechirurgicznych, a zarazem nieinwazyjnych metod poprawy wyglądu i stanu zdrowia skóry popularnych w kosmetologii zalicza się m.in. peelingi. Bardzo popularne w gabinetach kosmetycznych czy odnowy biologicznej są peelingi chemiczne, które w zależności od stosowanej substancji i czasu aplikacji dzieli się na: powierzchniowe, średnio głębokie i głębokie ( te ostatnie mogą być przeprowadzane tylko przez lekarzy, ponieważ wchodzą one w reakcję ze skórą właściwą i odsłaniają głębsze warstwy skóry; taki sam podział dotyczy peelingów mechanicznych). Są to zabiegi kosmetologiczne polegające na kontrolowanym złuszczaniu skóry na różnej głębokości przy zastosowaniu różnych substancji aktywnych np. AHA-kwasu glikolowego (najczęściej stosowany w Polsce), czy BHA- kwasu salicylowego, które pobudzają produkcję naturalnego kolagenu. Peelingi mechaniczne przeprowadzane są za pomocą specjalnego narzędzia złuszczającego lub lasera. Głębokość tego zabiegu zależy od siły użytego urządzenia i czasu ścierania skóry. Laserowe peelingi są bardziej inwazyjne (terapia laserowa), dlatego zaliczane do chirurgicznych metod wygładzania zmarszczek i mogą być przeprowadzane tylko przez lekarzy. W kosmetologii stosowane są najczęściej zabiegi mikrodermabrazji, podczas których następuje mechaniczne złuszczenie naskórka lub skóry właściwej bez uszkodzeń termicznych i objawów niepożądanych. Mikrodermabrazja pozwala na powolne ścieranie powierzchni skóry, aż do pożądanego poziomu. Zabieg różni się od inwazyjnych peelingów chemicznych tym, że efekty są widoczne od razu i można wrócić do normalnej aktywności. W zabiegu wykorzystywane są mikrokryształki korundu, czyli materiału naturalnego i neutralnego dla organizmu. To najtwardszy po diamencie minerał występujący w naturze, obojętny o wyjątkowej zdolności ścierania, niewchłanialny przez skórę, o najwyższej czystości. Jest on idealną substancją do bezpiecznego wykorzystania przy takim zabiegu. Ściera powierzchowne warstwy skóry aż do pożądanej głębokości, stymulując naturalną odbudowę nowej, która zastępuje usuniętą. Dzięki umiarkowanemu usuwaniu górnych warstw naskórka w jego warstwie podstawnej dochodzi do zintensyfikowanego tworzenia się nowych, pełnowartościowych komórek. Złuszczanie następuje stopniowo, warstwa po warstwie. Nie ma tu niebezpieczeństwa zbyt głębokiego lub nierównomiernego złuszczenia ani powstania blizn. W wyniku prostego usunięcia warstwy rogowej skóra staje się gładsza, elastyczniejsza, młodsza, jaśniejsza i świeższa. Głębsza mikrodermabrazja może usunąć blizny, zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować delikatne zmarszczki, przebarwienia i zwiotczenie. Zwykle przeprowadza się od 2 do 10 zabiegów (średnio 5) w odstępach od 1 tygodnia do 4 tygodni (średnio, co 7-10 dni). W celu podtrzymania i utrwalenia uzyskanych wyników zaleca się, co 4-6 tygodni ponowne wykonanie mikrodermabrazji. Zabiegi te można przeprowadzać na wszystkich typach skóry i każdej części ciała np. twarzy, szyi, dekolcie, plecach, dłoni czy nogach. Oznaki starzenia się i uszkodzeń spowodowanych przez światło słoneczne są najbardziej widoczne na twarzy. Od dawna poszukiwano metody pozwalającej na uzyskanie znaczącej poprawy przy minimalnym ryzyku i braku konieczności przerywania pracy i normalnego trybu życia. Na całym świecie bardzo popularne stały się zabiegi laserowego odmładzania skóry.
Posted in Historia Kosmetologii | Grudzień 13th, 2010 No Comments »
Do początku XX wieku defekty własnego wyglądu korygowano domowymi sposobami, jednak wraz z szybkim rozwojem materiałów i technik, jaki dokonał się w ubiegłym stuleciu, możliwości zbliżenia się do swojego ideału, dostępność zabiegów z zakresu kosmetologii, medycyny estetycznej, dermatologii i chirurgii plastycznej znacznie się zwiększyły i stały się teraz bliskie, jak nigdy dotąd. Współczesna kosmetologia zajmuje się przede wszystkim zdrowiem człowieka w powiązaniu z wyglądem zewnętrznym (zwłaszcza z kondycją skóry). Nieustający boom w kosmetyce zauważalny dzisiaj, sprawia, że jest ona ważną i prężnie funkcjonującą gałęzią przemysłu i biznesu, bez której nie sposób się obejść. Gwałtowny progres obserwowany w dziedzinach medycyny, biochemii, fizjologii, pozwolił zrozumieć zjawiska zachodzące w skórze człowieka, a przede wszystkim czynniki wpływające na proces starzenia. W kosmetyce XXI wieku rozwijają się już wcześniej zapoczątkowane dwa trendy. Pierwszym z nich jest kosmetyka holistyczna wraz z szeroko pojętym zdrowym trybem życia ( prawidłowym odżywianiem się, sportem, masażami, kosmetykami niskoinwazyjnymi, usprawniającymi naturalne procesy zachodzące w naskórku i skórze). Drugi trend reprezentuje tzw. kosmetyka mocno inwazyjna, która daje krótkotrwałe efekty szybko następujące po zaprzestaniu dozowania danego preparatu. Rodząca się nowa świadomość społeczeństwa już teraz weryfikuje obie metody, wybierając trafne zabiegi podtrzymujące zdrowie i urodę. Proces starzenia się skóry postępuje nieuchronnie wraz z wiekiem, kiedy to zjawisku powstawania zmarszczek towarzyszy spadek poziomu hormonów w organizmie. Hormon wzrostu, testosteron, DHEA oraz melatonina są wytwarzane przez organizm w znacznej mierze do 20 roku życia. Ponadto takie czynniki zewnętrzne jak promieniowanie słoneczne, zanieczyszczone środowisko, nikotyna, pożywienie bogate w konserwanty, gwałtowne odchudzanie, nieprawidłowa pielęgnacja ciała, stresujący tryb życia, klimatyzacja i upływający czas, bezlitośnie stymulują procesy powstawania zmarszczek, aktywując wolne rodniki w organizmie. Łącząc się z innymi substancjami chemicznymi takimi jak np. włókna kolagenowe, wolne rodniki powodują uszkodzenie jądra komórki i pogorszenie jej jakości. Ciało broni się przed tym poprzez układ enzymów antyoksydacyjnych (zwanych antyoksydantami), ale począwszy od 20 roku życia jego zdolności obronne maleją, a skóra nie potrafi bronić się sama.